You are currently viewing Proszek z Niemiec naprawił mi pralkę

Proszek z Niemiec naprawił mi pralkę

Mimo że ciągle miałem problemy z tą pralką, w końcu doszedłem do wniosku, że nie da się bez niej żyć, bo jak to? Chodzić w brudnych ubraniach? Niedoczekanie… Całe szczęście w końcu trafiłem na model, który funkcjonował przez długi czas i nic nie wskazywało na to, by miał ulec jakiemukolwiek uszkodzeniu. Znajomy jednak uświadomił mnie, że chodziło mimo wszystko o coś innego.

Proszek z Niemiec – warto czy nie?

proszek do prania z niemiecPo zakupie pralki od razu odkupiłem od znajomego całe pięć kilogramów proszku, który zakupił podczas wizyty w Niemczech. Pięknie pachniał, jego struktura wydawała się zadowalająca, a cena okazała się niezwykle atrakcyjna. Kiedy uzbierałem trochę brudnych rzeczy i od razu zamieściłem je w pralce. Nasypałem proszek do prania z Niemiec do odpowiedniej kasetki i wcisnąłem start. Wszystko zaczęło pięknie działać, a w mieszkaniu unosił się zapach niemieckiego proszku. Niestety nie znałem niemieckiego, więc nie mogłem przeczytać napisów na opakowaniu, a więc zaufałem moim zmysłom, a konkretniej nosowi. Byłem ostatecznie naprawdę zadowolony, ponieważ proszek poradził sobie z wszystkimi plamami, a dodam, że pracuję jako mechanik, więc plamy po oleju to w sumie norma. Usunął je! Byłem pod ogromnym wrażeniem. Niestety miałem też skarpetki z motywem samochodu i proszek okazał się aż zbyt skuteczny. Co się stało? Zmył cały wzorek i muszę kupić nowe. Mimo wszystko jestem zadowolony, bo sprało nawet plamy po winie i czereśniach.

Po zakupie proszku nareszcie mogłem się cieszyć lepszą jakością mojej pralki. Wszystkie ubrania były czyste, a samo urządzenie nie ulegało regularnym uszkodzeniom. To bardzo wiele znaczyło dla mechanika, jakim byłem, bo plamy w mojej pracy nie były czymś obcym i nieznanym. No i nareszcie nie zalewałem sąsiadów i chyba byli mi za to wdzięczni.