You are currently viewing Kupiłem sobie drabinę wielofunkcyjną na budowę

Kupiłem sobie drabinę wielofunkcyjną na budowę

Od kilkunastu miesięcy trwa budowa naszego nowego domu. Minie jeszcze sporo czasu zanim zamieszkamy w nim z żoną i synem, ale już teraz spędzamy w naszym nowym domu bardzo wiele czasu. Na takiej budowie zawsze jest coś do zrobienia. Niedawno wylali nam posadzki a teraz swoją pracę skończyli tynkarze. Sprzątania jest mnóstwo, a my ogarniamy wszystko po każdym etapie prac.

Bez solidnej drabiny na budowie ani rusz

solidna drabina wielofunkcyjna krauseZanim zrobili nam posadzki to mieliśmy piękne schody zrobione przez mojego teścia. Schody doskonale nadawały się do wnoszenia wszystkiego do góry, ale przede wszystkim służyły nam do tego, żeby wejść na piętro naszego domu. Do posadzek i tynkowania musiałem zdemontować te techniczne schody, czego do tej pory moja żona nie może odżałować. Co prawda od razu zastąpiła je nowoczesna i solidna drabina wielofunkcyjna Krause, ale moja małżonka boi się wejść po niej na górny strop. Co innego nasz ośmioletni syn, który po tej drabinie śmiga niczym zawodowy budowlaniec. Kupiłem sobie taką nowoczesną drabinę właśnie po to, żebym mógł poruszać się po domu pomiędzy piętrami. Bo kolejne schody będziemy robić dopiero na gotowe, czyli wtedy gdy będzie już wykończona podłoga. Najlepsze jest to, że zbudowanie domu trwało kilka miesięcy, ale prace wewnątrz ciągną nam się w nieskończoność. Nie mniej jest to najprzyjemniejsza część prac, bo dotyczy się tego jak będzie za chwilę wyglądał nasz dom, w którym będziemy mieszkać.

Wracając do kwestii drabiny wielofunkcyjnej, którą kupiłem po zdemontowaniu schodów, to jest to rzecz na budowie niezbędna. Mogę dzięki niej wejść na piętro a jeśli trzeba to kilkoma ruchami zamieniam ją w bezpieczne rusztowanie. Wiele pracy w naszym nowym domu jest jeszcze przede mną, ale z moją super lekką drabiną z każdym wyzwaniem poradzę sobie bezproblemowo.